Pałac i jego historia/2. Napoleon w Błoniu

Jedną z najbardziej znanych legend dotyczących tajemniczej nazwy „Pass” jest ta, w której przejeżdżając przez naszą miejscowość, cesarz Napoleon Bonaparte zostawił swój wojskowy pas.

Mimo wszystko każda legenda zawiera w sobie ziarenko prawdy i możemy dziś powiedzieć, iż rzeczywiście stacjonowały tu wojska napoleońskie, gdyż w tym okresie również w okolicy doszło do wielu walk, a sam Napoleon Bonaparte zatrzymał się w błońskim zajeździe, który niestety nie dotrwał do naszych czasów. Jak głosi historia, to tu właśnie Napoleon spotkał po raz pierwszy Marię Walewską, która została jego oficjalną metresą.

Pani Walewska po raz pierwszy ujrzała cesarza Francuzów 1 stycznia 1807 roku w Błoniu, podczas przejazdu wojsk francuskich do Warszawy. Pomimo tłumów Marii udało się poprosić jednego z towarzyszących cesarzowi oficerów (marszałka dworu Duroca) o doprowadzenie przed oblicze Bonapartego. „Oficer spojrzał na mnie – opisywała całą scenę Maria Walewska w swoich notatkach – uśmiechnął się, wziął mnie za rękę i ku mojemu zdziwieniu podprowadził mnie do drzwi karety cesarza. Cesarz przysunął się do okna, a uprzejmy oficer przedstawił mnie, mówiąc: >Sire, ta piękna dama przebrnęła przez ten cały tłum, aby spojrzeć na ciebie<„.

Napoleon zachował się jak rasowy uwodziciel. Wziął leżący w karecie bukiet kwiatów i „na znak życzliwych intencji” przekazał go dziewczynie, wyrażając nadzieję na ponowne spotkanie. Po przybyciu do stolicy zażądał, aby odnaleziono Marię, i książę Józef Poniatowski zaprosił Walewską na bal wydawany na cześć cesarza w pałacu Pod Blachą. Dziewczyna oponowała, Poniatowski ją osobiście przekonywał, do Walewic dotarła również grupa stręczycieli złożona z najwybitniejszych polskich notabli. Pani Walewska ostatecznie skapitulowała i ku zadowoleniu Bonapartego pojawiła się na balu.

Wkrótce potem, w wyniku awansów, prezentów i liścików cesarza, zostali kochankami; sprowadził ją na trzy tygodnie m.in. do swej kwatery w pałacu w Finckenstein (dziś Kamieniec Suski) w Prusach Wschodnich, gdzie stacjonował po wznowieniu działań wojennych. W lipcu Napoleon podpisał z Rosją i Prusami traktaty pokojowe w Tylży i wyjechał do Paryża. W 1809, po zwycięstwie cesarza nad V koalicją antynapoleońską, Maria Walewska mieszkała przez kilka miesięcy w pobliżu rezydującego, po zajęciu Wiednia, w pałacu Schönbrunn Napoleona. W tym czasie zaszła z nim w ciążę; powróciła do Walewic, gdzie w maju 1810 urodziła Aleksandra Floriana Józefa.

A wszystko zaczęło się w naszej gminie…